25 sierpnia br. minął termin wysłania przez duże przedsiębiorstwa – zatrudniające ponad 250 osób lub generujące więcej niż 50 milionów euro wpływów – pierwszych danych za pomocą JPK. Wprowadzone przez MF zmiany w zakresie elektronicznej kontroli podatników wciąż wzbudzają wiele kontrowersji w środowisku ekspertów.

JPK to rewolucja!

Marcin Sidelnik, sprawujący funkcję dyrektora w dziale prawno-podatkowym PwC, już samo wprowadzenie Jednolitego Pliku Kontrolnego uważa za rewolucję w polskim systemie podatkowym. Firmy muszą nie tylko gromadzić bardzo szeroki zakres danych, ale dodatkowo udostępniać je fiskusowi we wskazanym przez niego formacie – podkreślił ekspert w rozmowie z Anną Wojdą na łamach RP.pl.

Reprezentant PwC jest przekonany, iż o ile sam proces akumulacji informacji nie jest dla przedsiębiorstw problematyczny, o tyle przekształcenie ich do wymaganego formatu pliku i nadzorowanie całego procesu na poszczególnych etapach już tak. Plik musi zostać wygenerowany w 100 proc. zgodności z odgórnymi zaleceniami – jeśli np. dane pole zawiera konkretnie zdefiniowaną liczbę znaków, wówczas właśnie taka liczba znaków musi zostać w tym polu uzupełniona. Każde uchybienie w tym zakresie spowoduje odrzucenie JPK. Dlatego etap przygotowania samego pliku jest w całym procesie kluczowy, sama zaś wysyłka to już wyłącznie ukoronowanie wysiłku podatnika.

Niestety dostosowanie dedykowanego systemu informatycznego używanego w przedsiębiorstwie do wymagań fiskusa wiąże się z koniecznością poczynienia znacznych dodatkowych inwestycji w IT. Na fakt ten zwraca uwagę m.in. Jadwiga Glumińska-Pawlic – kierownik Katedry Prawa Finansowego Uniwersytetu Śląskiego oraz przewodnicząca Krajowej Rady Doradców Podatkowych.

Biorąc powyższe informacje pod uwagę wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem dla przedsiębiorców jest skorzystanie z gotowego i sprawdzonego narzędzia, jakim jest system ERP działający w modelu SAAS, taki jak np. enova365, która zawiera dedykowany moduł JPK, który spełnia wszystkie ustawowe kryteria. Płatność w systemie abonamentowym za gotowe rozwiązanie, zamiast wdrażania i testowania drogiego dedykowanego oprogramowania jest dla przedsiębiorców zdecydowanie bardziej opłacalna.

Mimo trudnych początków związanych z implementacją JPK Marcin Sidelnik jest przekonany, że w dłuższej perspektywie czasu zmiana ta wyjdzie wszystkim na dobre. Ekspert podkreśla, że podobne rozwiązania – z powodzeniem – funkcjonują już od jakiegoś czasu m.in. w Luksemburgu i Portugalii. W krajach tych potrzeba było jednak kilku lat na „doszlifowanie” struktur całego systemu.

JPK nie rozwiąże problemu „szarej strefy”

Jeszcze inni eksperci podkreślają, że wprowadzone zmiany w żaden sposób nie przyczynią się do skutecznej walki z tzw. „szarą strefą”. Podkreślają oni swoje obawy, iż nowe regulacje w dużej mierze będą „polowaniem na uczciwych podatników”, którzy odprowadzają wszystkie składki.

Tomasz Grunwald z KPMG poddaje również w wątpliwość gotowość organów podatkowych do analizowania ogromnych zbiorów danych, które instytucje te wkrótce pozyskają. „Jedną sprawą jest zebranie danych, ale pozostaje jeszcze kwestia ich analizy. Organom podatkowym będzie trudno odnaleźć się w gąszczu raportowanych przez firmy informacji” – powiedział ekspert podczas debaty na temat Jednolitego Pliku Kontrolnego zorganizowanej przez Rzeczpospolitą. Zatem wprowadzone zmiany stanowią duże wyzwanie nie tylko dla podatników, ale również dla Ministerstwa Finansów i organów jemu podległych.

Podsumowując, uczestnicy debaty jednym głosem podkreślili, że implementacja działań związanych z wprowadzeniem JPK nie będzie łatwa zarówno dla pierwszych 7 tys. przedsiębiorstw, które w pierwszej kolejności muszą zacząć raportować dane korzystając z formatu Jednolitego Pliku Kontrolnego. Aczkolwiek prawdziwym wyzwaniem – dla podatników, ale także dla fiskusa – będzie zapanowanie nad wszystkimi danymi i całym procesem, gdy raportować w nowym standardzie zaczną firmy z sektora MŚP. Eksperci mają też nadzieję, że w pierwszych miesiącach „uczenia się” nowych zasad przez obie strony, fiskus wykaże się wyrozumiałością i nie będzie karał podatników za ewentualne błędy lub niedociągnięcia.